Sty 19

Najtrudniejszy pierwszy krok, czyli jak zacząć karierę w obszarze Lean Management


Specjalista ds. Ciągłego Doskonalenia, Inżynier Lean Manufacturing, Inżynier Systemu Produkcyjnego, Lean & Kaizen Specialist . To tylko niektóre ze stanowisk, które zobaczycie jeśli w dowolną wyszukiwarkę ofert pracy wpiszecie słowo ‘’Lean’’. Co więcej – w ponad połowie ofert pracy na stanowiska stricte związane z branżą produkcyjną wymagana jest znajomość zasad, narzędzi i technik Lean Manufacturing lub Kaizen. Ofert z obszaru ciągłego doskonalenia stale przybywa i wydaje mi się, że będzie ich tylko więcej. W obecnej sytuacji wiele firm po prostu potrzebuje osób które są w stanie skutecznie prowadzić transformację, optymalizować procesy, identyfikować i eliminować marnotrawstwo. To cieszy. Wydawać by się mogło, że wystarczy znać parę fajnie brzmiących japońskich słów, wiedzieć że 5S to sprzątanie i w prosty sposób można dostać dobrze płatną pracę. Nic bardziej mylnego. Coraz więcej firm jest świadomych tego czym tak naprawdę jest Lean. Dlatego starannie podchodzą do rekrutacji na stanowiska związane z tą metodologią. Firma nie zatrudni pierwszego lepszego kandydata,  a już na pewno nie takiego, który opiera swoją wiedzę wyłącznie na teorii. Dlaczego? Bo sama wiedza teoretyczna jest nic nie warta (pisałem o tym trochę w poprzednim artykule). Oczywiście do momentu, aż nie mamy możliwości wykorzystać jej w praktyce. Pozwala co prawda wyróżnić się z tłumu i zabłysnąć, jednak prawdziwa wartość wiedzy teoretycznej jest zupełnie inna. Ma ona za zadanie pozwolić wam na skuteczniejsze działanie praktyczne. Na wykonywanie rzeczy dobrze, mając wcześniejsze podstawy pod właściwy kierunek działania. Dlatego dopiero połączenie wiedzy teoretycznej z jej praktycznym wykorzystaniem pokazuje na ile rozumiecie określone podejście, narzędzia i techniki. To takich osób szukają firmy (oczywiście te świadome)  - osób, które są zarówno praktykami jak i teoretykami. Wiedzę praktyczną trzeba jednak jakoś zdobyć. I nie jest to tak proste jak mogłoby się wydawać.

Artykuł który aktualnie czytacie traktuje o tym, co zrobić, żeby dobrze zacząć karierę zawodową w obszarze Lean Management i jakie kroki podejmować żeby stale doskonalić swoją wiedzę i umiejętności. O tym, jak zostać praktykiem Lean. Chciałbym zaznaczyć tylko jedno – niniejszy artykuł skierowany jest raczej do młodszych koleżanek i kolegów. Do osób, które dopiero co skończyły studia lub nadal studiują, ale chcą zacząć stawiać pierwsze kroki na runku pracy. Osoby z kilkunastoletnim doświadczeniem nie znajdą tutaj raczej niczego odkrywczego. Jeśli jednak zdecydujecie się przeczytać artykuł – zostawcie proszę swoje rady w komentarzu. Na pewno się przydadzą! Zaczynajmy więc. Poniżej znajdują się kolejne kroki jakie warto jest podjąć, żeby zorientować się co chcielibyście tak naprawdę robić, czy stanowiska związane z Lean są w ogóle dla Was, ile wiecie, ile powinniście wiedzieć i co zrobić, żeby dowiedzieć się tego czego nie wiecie i finalnie – jak dostać tę wymarzoną pracę .

Co tak właściwie chcę robić w życiu?

To pytanie zadaje sobie prawie każdy student przynajmniej kilkanaście razy w ciągu semestru. I nie ma w tym absolutnie nic złego – niepewność prowadzi do rozważań, rozważania do określonych decyzji. Mało kto wybiera studia z pełną świadomością. Poza tym – studia nie warunkują Waszego przyszłego zawodu. Pomagają w znalezieniu pracy, ale nie są głównym kryterium tego, czy się do czegoś nadajecie. Znalezienie tego, co tak naprawdę daje wam radość i poczucie spełnienia nie jest proste. Z pomocą przychodzi jednak koncepcja Ikigai. Spójrzmy na diagram o który opiera się istota tej koncepcji.

 undefined
Nie będę tłumaczył tutaj założeń Ikigai – jeśli chcecie poczytać odsyłam Was do źródła https://mfiles.pl/pl/index.php/Ikigai

To co chcecie robić, Wasz zawód, powinno zostać wybrane w oparciu o dwa główne kryteria – to, w czym jesteście dobrzy i to, za co mogą wam zapłacić. Oczywiście istotne jest też powołanie i to co kochacie. Jak mówi przysłowie „rób to co kochasz a nie przepracujesz ani jednego dnia”. Weźcie kartkę i napiszcie w czym jesteście dobrzy (tutaj skupcie się na opiniach osób z którymi najczęściej współpracujecie), co jest waszą pasją i w jakich obszarach czujecie się swobodnie. Kiedy będziecie mieli taką listę, możemy przejść do kolejnego punktu.

Możliwości jest sporo

Jeśli macie świadomość powyższych aspektów o wiele łatwiej jest przystąpić do szukania możliwości startu kariery zawodowej. A opcji związanych zarówno pośrednio jak i bezpośrednio z Lean jest całkiem sporo. Otwieracie więc dowolną wyszukiwarkę ofert pracy i wpisujecie słowo ‘’Lean’’. Pojawi się zapewne dość sporo ofert. Dlatego zalecam przefiltrowanie wyników w zależności od waszego wcześniejszego doświadczenia zawodowego. Na potrzeby artykułu załóżmy standardowy scenariusz. Jesteście średnio ambitnym studentem/ studentką kierunków inżynierskich, z podstawową wiedzą teoretyczną z zakresu Lean (zdobytą na studiach i poprzez samoedukację). Szukacie pierwszej poważniejszej pracy, którą możecie wykonywać w niepełnym wymiarze godzin tak, aby jednocześnie móc studiować. To zdecydowanie zawęzi wyniki wyszukiwania a najczęściej pojawiającymi się ofertami będą staże i praktyki w działach Lean, Produkcji, Inżynieringu. I tutaj już wszystko zależy od Was i waszych preferencji. Od tego co wypisaliście wcześniej na kartce. W zależności czy czujecie się lepiej w obszarze produkcyjnym czy też usługowym, wybieracie odpowiednie dla siebie oferty. Z doświadczenia polecałbym jednak, żeby był to obszar produkcyjny. Dlaczego? Bo Lean wywodzi się z produkcji, a konkretnie z TPS – Toyota Production System. Będzie wam po prostu łatwiej zrozumieć pewne zasady i sposoby działania. Tak więc wybieracie kilkanaście ofert, ale nie wysyłacie jeszcze swoich aplikacji. Przed wysłaniem aplikacji przechodzimy do kolejnego punktu.

Czy jesteś świadomy/ świadoma tego, ile tak naprawdę wiesz?

Wiele z Was na pewno studiuje na kierunkach inżynierskich. Mam dla was ciekawe ćwiczenie – weźcie kartkę papieru, napiszcie na niej  hasłowo to, czego dowiedzieliście się na studiach i poprzez samoedukację. A teraz przejrzyjcie wymagania w wybranych przez Was w poprzednim punkcie ofertach pracy. Załóżmy, że rozpatrujecie wymagania na stanowisko Stażysty w Dziale Inżynierii Przemysłowej – obszar Lean Manufacturing. Wymagania wpisują się z pewnością w następujące ramy:

  • Student kierunków: Mechanika i Budowa Maszyn, Mechatronika, Zarządzanie
    i Inżynieria Produkcji, Inżynieria Materiałowa,
  • Znajomość (przynajmniej teoretyczna) zasad i narzędzi Lean Manufacturing,
  • Znajomość Excela i Power Pointa w stopniu zaawansowanym,
  • Znajomość zagadnień o obszaru inżynierii produkcji,
  • Podstawowe umiejętności prowadzenia projektów.

Tak wygląda średnio 75% wymagań na staż czy praktyki, które są powiązane z Lean i obszarami produkcyjnymi. Zadajcie sobie teraz pytanie – czy mam wiedzę wystarczającą do tego żeby zaaplikować? Czy to co w wymaganiach pokrywa się przynajmniej w połowie z moją wiedzą zebraną w czasie studiów lub samoedukacji? Oczywiście nie interesuje was pkt nr 1 z powyższej listy, bo kierunek studiów tak naprawdę niewiele znaczy, bo przecież na prawie każdym z kierunków inżynierskich jest przedmiot podstawy zarządzania czy też inżynieria produkcji. Jeśli Wasza wiedza pokrywa się z wymaganiami przynajmniej w 50% aplikujecie i jesteście dobrej myśli. Jeśli nie – czekacie z aplikacją do momentu aż dzięki Waszemu zaangażowaniu poziom Waszej wiedzy podniesie się do wymaganego poziomu. I tutaj ważna uwaga – nie zrażajcie się tym, że nie dzwoni do Was rekruter z zaproszeniem na rozmowę. Nie wpadajcie w pułapkę własnego umysłu i poczucie winy, że jesteście gorsi od innych. Poszukajcie potencjalnych przyczyn takiej sytuacji. Zaimplementujcie działania korygujące. Działajcie z duchem Lean – problemy stwarzają możliwości!

Mamy to! Dopiero teraz zaczynają się schody

Moje gratulacje – dostaliście się na Wasz wymarzony staż/ praktyki. Można odetchnąć i spokojnie egzystować. Otóż nie do końca. Dostanie się na staż nie sprawi że zostaniecie super mega ultra hiper profesjonalistami od optymalizacji. Kaizenowymi Ninja, którzy biorą każdy temat i dowożą go ze stuprocentową skutecznością i to jeszcze przed deadlinem. Dostaliście możliwość pracy w firmie produkcyjnej, ale to jak ją wykorzystacie zależy wyłącznie od Was. Podam Wam przykład swoich pierwszych praktyk w międzynarodowej firmie produkcyjnej, w dziale produkcyjnym (obszar montażu). Miałem wtedy dwie drogi do wyboru – albo siedzieć 3 miesiące i klepać dokumentację pod audyt ISO 9001 (typowe malowanie trawników przed audytem), albo samemu poszukać możliwości rozwoju. Na całe szczęście opiekunką moich praktyk była kierownik produkcji, która czuła co mi bardziej odpowiada. Dlatego dostałem możliwość współpracy z najlepszym Leanowcem jakiego do tej pory poznałem – Paweł, serdeczne pozdrowienia! Balansowanie pracy w gnieździe, optymalizacja przepływu materiałów, projektowanie stanowisk pracy i długie godziny spędzone na Gemba pozwoliły mi na utwierdzenie się w przekonaniu, że wybrałem właściwą ścieżkę kariery. I tak radzę postępować również Wam – praktyki czy staż nie są po to żeby robić proste rzeczy. Co nie znaczy żeby obrażać się na cały świat jeśli ktoś poprosi was o przygotowanie dokumentacji – to też jest część pracy w obszarach produkcyjnych, i to też ma Was czegoś nauczyć. Z każdego, nawet najprostszego zadania powinniście czerpać jak najwięcej. Jeśli chcecie spróbować czegoś więcej – śmiało o to proście. Na pewno dostaniecie możliwość, a wasze zaangażowanie zostanie docenione – gwarantuje.

Ktoś mógłby teraz powiedzieć – to wszystko brzmi wspaniale, szkoda że ja na moich praktykach trzy miesiące siedziałem przy komputerze i robiłem tabelki w Excelu. OK – ale kto jest temu winien? Czy zabronili Ci wychodzić z biura, poznać strukturę zakładu, funkcjonowanie linii? Czy wychodziłeś z własną inicjatywą? Czy rozmawiałeś z pracownikami na Gemba? Jeśli nie – to zastanów się czy dobrze szukasz winnych tej sytuacji. Jeśli tak – przykro mi, ale takie sytuacje się zdarzają. Są dobrą lekcją na przyszłość – w takiej firmie nie warto po prostu pracować, bo nie ma w niej ani grama jakiejkolwiek kultury organizacyjnej.

Co dalej?

Zdobyliście już swoje pierwsze doświadczenie zawodowe w obszarze Lean Management. Mieliście możliwość zobaczenia jak w praktyce wygląda to, o czym czytaliście w książkach i artykułach, słuchaliście na studiach i kursach. Zdobyte doświadczenie na pewno pozwoliło wam na zweryfikowanie tego, że to, co tak pięknie wygląda w książkach w praktyce jest codzienną, trudną pracą. Pracą, która wymaga wielu umiejętności, łączenia i kojarzenia faktów i właściwego podejścia do ludzi. Jeśli myśleliście że dużo wiecie o Lean, to z pewnością zmieniliście zdanie po pierwszym ‘’spier***aj’’ od operatora. I to jest właśnie piękne w tej pracy – jest niesamowicie wymagająca. Daje ogromną satysfakcję i pozwala na maksymalne wykorzystanie teorii w praktyce. Uczy słuchania innych i gryzienia się w język. Pozwala spojrzeć na procesy z zupełnie innej perspektywy. A to przecież dopiero początek. Dalej jest tylko lepiej – to mogę obiecać. To co polecam wam zrobić po zdobyciu pierwszych doświadczeń zawodowych, to zweryfikować to czego się nauczyliście i sięgnąć do źródeł wiedzy, żeby uzupełnić tak liczne braki. Nie możecie również osiadać na laurach! Nie możecie wychodzić z założenia – ok, już wiem jak to jest być specjalistą od Lean, po studiach na pewno znajdę super pracę. Musicie szukać kolejnych możliwości rozwoju. Szukajcie więc kolejnych sposobów na zdobycie doświadczenia. Spróbujcie w innej firmie, w innej branży. Dywersyfikacja doświadczenia jest niezwykle istotna w karierze Leanowca. Pozwala odmiennie patrzeć na strukturę organizacji i procesów. Daje możliwość wykorzystania zdobytej wiedzy tam, gdzie jest ona akurat potrzebna. Odnalezienia się we właściwym miejscu o właściwej porze. Każde doświadczenie przybliża was coraz bardziej do sukcesu zawodowego. Wystarczy tylko wiedzieć ile musicie włożyć, żeby odpowiednio dużo wyjąć.

Kiedy zdajesz sobie sprawę, że było warto

Miałem swojego czasu przejściowy kryzys zawodowy – to może brzmieć dziwnie, bo mam dopiero 23 lata, ale myślę, że dotyka do prawie wszystkich ambitnych osób. Zastanawiałem się, jak dużo zrobiłem żeby dojść do momentu w którym aktualnie jestem i czy w ogóle było warto tak bardzo się wysilać. Ponad półtora roku staży i praktyk, kilkadziesiąt przeczytanych książek i kilkanaście ukończonych szkoleń. Godziny spędzone na Gemba, całkowite poświęcenie się pasji. A nadal czułem, że wiem zbyt mało. Idealny przykład efektu Dunninga – Krugera. Robisz coraz więcej tylko po to żeby finalnie nadal odczuwać niepewność w swoich działaniach. Z tego kryzysu wyrwał mnie cytat Project Managera, z którym przez ostatni rok pracowałem nad procesem nowych uruchomień. Artur powiedział mi ‘’Krzysiek, nie musisz się z niczego tłumaczyć. Czasem warto odpuścić. Ciebie broni wiedza – ich wyłącznie pewność siebie’’. Motywacyjny strzał, chyba najmocniejszy jakiego doświadczyłem. I takich sytuacji życzę Wam jak najwięcej. Dopiero wtedy jesteście w stanie powiedzieć, że warto było robić to, co uważacie za słuszne. Że dzięki samozaparciu doszliście tam gdzie chcieliście. Uświadomić sobie, że jedyną drogą rozwoju jest stałe podnoszenie sobie samemu poprzeczki, a jedyną miarą sukcesu wysiłek, jaki włożyliśmy, aby go osiągnąć.

undefined




Newsletter LeanTime.pl!

Zapisz się i bądź na bieżąco z najnowszymi wydarzeniami, konferencjami, targami, warsztatami, szkoleniami i książkami oraz wszystkim innym związanym z Lean Management w Polsce!